|
- Myślę, że Sutil nie odpuścił gdyż nic nie widział i dlatego we mnie uderzył. Obróciłem się i zagotowałem tylne opony, od tej pory się przegrzewały i w końcu zatrzymałem się bardzo wcześnie na 12 okrążeniu.
- Resztę wyścigu przejechałem na twardych oponach i to było wielkie wyzwanie. Ustawiłem sobie za cel finisz w punktach, ale nie udało się. Bez tego incydentu, myślę, że zdobylibyśmy dobre punkty, bowiem pokazałem tempo do walki.
- Mimo wszystko to był dla nas pozytywny weekend, byliśmy dobrze przygotowano po zimie, zespół wykonał fantastyczną pracę na torze i w Enstone, przygotowując auta z nowym pakietem i nie mieliśmy żadnych kłopotów z silnikiem czy hamulcami. Teraz musimy nadal pracować i cisnąć. |