|
Początek wyścigu dla zespołu Toro Rosso, to przede wszystkim awans Jaime Alguersuariego, który przedarł się na 14. miejsce. Za jego plecami podążał Sebastien Buemi.
Pierwsza i jedyna w wyścigu zmiana opon w bolidzie Hiszpana miała miejsce na czternastym okrążeniu. Z kolei Buemi zjechał do depo, jako jeden z ostatnich zawodników, dwanaście „kółek” później. Ostatecznie jedynym kierowcą włoskiego zespołu, który ukończył GP Bahrajnu był Alguersuari — trzynasty w ostatecznym rozrachunku. Co ciekawe, Hiszpan był pierwszym zawodnikiem, który zszedł z czasem okrążenia poniżej 2:00. Buemi na trzy okrążenia przed końcem zmagań zatrzymał się na poboczu toru. Został sklasyfikowany na 16. pozycji.
Pierwszy wyścig sezonu 2010 zdominował zespół Ferrari. Dwa pierwsze miejsca na podium zajęli Fernando Alonso i Felipe Massa. Trzeci był Lewis Hamilton. Kolejna runda F1 już za niecałe dwa tygodnie w Australii.
Powiedzieli po wyścigu:
Jaime Alguersuari: — To pozytywne ukończyć pierwsze w tym sezonie zmagania. Mamy sporo miejsca na poprawę. Tyczy się to zarówno mnie, jak i zespołu. Myślę, że powinniśmy w tym roku kończyć wyścigi pomiędzy siódmym a jedenastym miejscem. Tor w Bahrajnie nie był dla nas zbyt łaskawy i teraz musimy przeanalizować wszystkie dane i zobaczyć, co możemy poprawić.
Sebastien Buemi: — Na starcie koło zaczęło się ślizgać i nie wystartowałem dobrze. Wszyscy mnie wyprzedzili. Na pierwszym okrążeniu udało mi się odzyskać kilka pozycji. Na początku wszystko szło po mojej myśli, jednak ci, którzy zmienili wcześniej opony, byli szybsi. Po zjeździe do boksów straciłem kilka miejsc. Na trzy okrążenia przed końcem bolid po prostu się zatrzymał. |