|
- Jestem w siódmym niebie - oświadczył Tony Fernandes, szef zespołu - Nie mogę opisać tego uczucia. Dotarcie z obydwoma samochodami na metę po sześciu miesiącach pracy to coś niewiarygodnego. Jesteśmy zachwyceni a duch w zespole jest fantastyczny.
- Jestem dumny z Jarno, Heikkiego i wszystkich. To świetny start, lepszy, niż ośmielałem się marzyć. Chcieliśmy tylko dotrzeć do mety i fakt, że zrobiliśmy to przed uznanymi zespołami jest fantastyczny.
- Musimy teraz iść dalej - dodaje -Przed startem Clive Champnam dał mi starą czapkę Lotusa Colina Champamana i powiedział mi: Gdy wygracie pierwszy wyścig, będziesz mógł wyrzucić ją w powietrze, tak jak robił to mój tata.
- To wiele dla mnie znaczy. To był wspaniały gest, jak przekazanie pałeczki w jednej w najwspanialszych dynastii motosportu - podsumował.
Fot. Bridgestone Motorsport |