|
Sytuację ostro krytykują szefowie konkurencyjnych ekip - To wielki wstyd dla F1, że wyścig został zmanipulowany, aby odebrać zwycięstwo jednemu kierowcy i dać je drugiemu - oświadczył Christian Horner - W Istambule spotkało nas wiele krytyki za to, że pozwoliliśmy się ścigac naszym kierowcom, ale sądzę, że to było uczciwe, sportowe zachowanie. Teraz jedynym przegranym jest Formuła 1.
Nick Fry uważa, że polecenia zespołowe są niezwykle krzywdzące dla F1 - Myślę, że przede wszystkim trzeba przestrzegać przepisów - stwierdził - Czy to się komuś podoba czy nie, sędziowie i FIA mają ostatni głos. Uważam, że zespoły odpowiedzialne są za zapewnienie widowiska. To ono generuje fanów, a dzięki fanom przychodzą sponsorzy, co pozwala na prowadzenie zespołów. Odłożywszy na bok kwestię, czy to było polecenie zespołowe, przykro mi z powodu Felipe, zwłaszcza po tym, co go spotkało rok temu.
Martin Whitmarsh nie powiedział zbyt wiele mediom - Nie chcę się w to wciągać - oświadczył - Mam na ten temat prywatną opinię. Byli od nas szybsi, zdobyli dublet, ale być może w inne kolejności, niż - według wielu ludzi - należało. Przekażę Ferrari swoje prywatne opinie, ale nie chcę ich upubliczniać.
Ostrym krytykiem sytuacji jest Niki Lauda - To oczywisty i niemożliwy do zaakceptowania przykład poleceń zespołowych - stwierdził Austriak - Ludzie kupują bilety aby oglądać, jak wygrywa najlepszy kierowca i stali się ofiarami oszustwa. Dlaczego Ferrari zruinowało coś, co byłoby perfekcyjnym zwycięstwem? Fernando po wyścigu wygadywał bzdury, jakich jeszcze nie słyszałem. W ogóle nie potrafił pokazać charakteru.
W obronie Ferrari staje jednak - co nie dziwi - Michael Schumacher - W przeszłości krytykowano mnie za dokładnie to samo i w ich sytuacji zrobiłbym dokładnie to samo - mówi - Gdybyś pod koniec sezonu przegrał mistrzostwo właśnie o tę ilość punktów, pytałbyś, nie tylko siebie, ale też fanów, dziennikarzy - czemu tak postąpiłeś.
Sebastian Vettel widzi w całej aferze szansę dla Red Bulla - To niezła komedia i teraz ludzie mają o czym mówić i pisać - uznał - Dzięki temu nasz weekend na Węgrzech będzie spokojny, a to dobre. Możemy skupić się na tempie i skupić na odbiciu się za tydzień. |