|
- Przede wszystkim przepraszam - powiedział Vettel przed kamerami - Naturalnie nie było moim zamiarem zniszczenie jego czy mojego wyścigu.
- Byłem blisko, szybszy niż on. W chwili, gdy Robert się do nas zbliżył, wiedziałem, że może mnie wyprzedzić, bo nie jesteśmy najszybsi na prostych.
- Starałem się pokonać go na hamowaniu - dodaje - Gdy przejechałem z wewnętrznej na zewnętrzną, straciłem panowanie nad samochodem na wyboju. Potem nie mogłem już niczego kontrolować i niestety uderzyłem w niego.
- Nie wiem, co się stało z Sebastienem - opowiadał Button po wypadku - Poczułem tylko wielkie uderzenie w bok. Wyrwało nam chłodnicę i myślę, że kompletnie straciliśmy napęd.
- To był bardzo dziwny wypadek. Nie wiem, co on wyrabiał. To dla nas wielki cios, to naprawdę boli.
- Szło naprawdę dobrze, miałem udany start. Uszkodzone skrzydło powodowało, że ustawiłem je pod maksymalnym kątem. Tył był niepewny, ale z przodu niewiele zyskałem. Trudno było utrzymywać ich z tyłu, ale myślę, że wykonywałem całkiem dobrą robotę. Chciałem wymienić skrzydło podczas postoju.
|