|
Zróżnicowane warunki pogodowe sprzyjały zawodnikom w „Srebrnych Strzałach”. Obaj pozostawali na oponach na suchą nawierzchnię aż do 34. okrążenia, a ogumienie zmienili na przejściowe dopiero, kiedy pojawiły się najintensywniejsze tego popołudnia opady.
Pod koniec Michael jechał na szóstej pozycji, a Nico dwa miejsca za nim. Rosberg lepiej jednak ruszył po wznowieniu wyścigu na 41. okrążeniu i nadrobił dwie lokaty, wyprzedzając Michaela oraz Kamui Kobayashiego.
Nico Rosberg: - Deszczowe ustawienia mojego bolidu ostatecznie przydały się pod koniec wyścigu, dzięki czemu nadrobiłem dwie pozycje po drugiej neutralizacji, w trakcie restartu. Szóste miejsce jest OK – to tak naprawdę wszystko, na co mogliśmy liczyć w ten weekend.
- Michael i ja stoczyliśmy na torze kilka fajnych pojedynków. Szanujemy się nawzajem. W takich sytuacjach trzeba po prostu być ostrożnym i na pewno wszystko się uda. Nasze ostateczne wyniki świadczą, że odrabianie strat z czasówki udało się, ale musimy dalej starać się poprawić nasz samochód, aby mieć silniejszą końcówkę sezonu.
Michael Schumacher: - Jestem całkiem zadowolony z dzisiejszego wyścigu, szczególnie ze względu na zespół. Biorąc pod uwagę skąd Nico i ja ruszaliśmy myślę, że możemy być szczęśliwi. Zajęliśmy szóste i siódme miejsce, startując z 14. i 21. pola - to nienajgorzej, a punkty są ważne dla mistrzostw konstruktorów. Z jakiegoś powodu na Spa wiąże się ze mną numer siedem, co jest wyjątkowym uczuciem.
- Gdyby pogoda nie była dzisiaj tak szalona, nie moglibyśmy dzisiaj więcej osiągnąć. Dwa razy „spotkałem” się dziś z Nico na torze. Za pierwszym razem udało mi się wygrać fajny pojedynek, a za drugim, zaraz po restarcie na Eau Rouge musiałem odjąć trochę gazu ze względu na samochód przede mną. Nico wykorzystał to po prostu przelatując obok mnie. Ostatecznie wyścig na Spa był prawie tak przyjemny jak oczekiwałem.
|