 Mateusz Lisowski: - Z racji wygrania Scirocco R-Cup, dostałem od Volkswagena zaproszenie na testy. Nie mogę się ich doczekać, bo bardzo lubię samochody GT, ale nigdy nie jeździłem Audi R8. Ponadto jest to dla mnie nowy etap w karierze. Mimo ogromnych emocji, muszę do tego podejść spokojnie, nie jechać na 110% swoich możliwości, ale po prostu pokazać się z jak najlepszej strony.
- Chociaż testy są czymś w rodzaju rekrutacji, nie mam presji wyniku – oczywiście chciałbym być najszybszy, ale dzięki wygraniu Scirocco R-Cup 2011, niezależnie od uzyskanego czasu, będę teoretycznie zakwalifikowany do startów w ADAC GT Masters 2012. W porównaniu do Volkswagena Scirocco, Audi R8 to samochód dużo szybszy i bardziej zaawansowany technologicznie. Tor jednak pozostaje ten sam i dlatego myślę, że powinienem sobie poradzić. Udział w ADAC GT Masters jest bardzo kosztowny. Wciąż trwają rozmowy ze sponsorami i od ich efektów zależy, czy będę miał możliwość startów w tym cyklu. |