 Nie należy jednak oczekiwać powtórki wyczynów słynnego wuja. Williamsa już dawno nie oglądano w czołówce, a Senna musiał wnieść do zespołu spory budżet. Jednak Bruno nie kryje radości z angażu.
- Czuję zaszczyt, że Williams wybrał mnie do roli jednego z kierowców wyścigowych - mówi Senna - Zespół ma wielkie dziedzictwo i liczę na to, że zapiszę dobry rozdział w ich historii.
- To będzie interesujące, jechać dla tego samego zespołu, co mój wuj, tym bardziej, że nadal pracuje tu sporo tych samych osób co z Ayrtonem. Mam nadzieję, że powrócą dobre wspomnienia, a ja zostawię po sobie nowe |